2007-08-22 - poznalam Cię...
poznalam pewnego chlopaka....będ±c w polsce ,byl starszy o kilka lat...
pierwsza dyskoteka...stoję jedna ..patrzę ze strony na koleľankę,tancz±c± z pewnym chlopcem..stoję..i juľ przez chwilę podszedl On...tak piękny blondyn.. powiedzial " dlaczego tu stoisz samotna ? czemu nietanczysz ? " zaczęliąmy gadač..i zaprosil mnie do tanca..ladna cicha muzyka...wszyscy tancz±..on mi tak zapadl w serce...przecieľ taki mily,ladny,umial obchodzič się ze mn±...
koniec dyskoteki...on pomagal oswobodzič salę od instrumentow i innych rzeczy ...
z kleľank± poszlyąmy juľ na drugie piętro..chlopcy poprosili nas zaczekač na chwilę..
<.....>
podeszli zaczęliąmy rozmawiač..
ten tak piękny blondyn [niewydam imieni] rozwitaj±c się dal mi buziaka..i poszedl z koleg±...
caly wieczor z kochan± przyjaciolk± gadaliąmy o nich...
codzien oni przychodzili do nas...
dlugie spacery...rozmowy...mile spojrzenia...to wszystko tak fajne...
szkoda koleľanka pozlula się z pewnym chlopcem...
za to ľe byl pil..i coą tam jeszcze chyba bylo..więc nie wiem i klamač niebędę..
wszyscy dziewczyny mowily do mnie u ciebie najlepszy chlopak chyba .. ...
ale szkoda , ľe okazalo się jest on nielepszy od innym..
strasznie zapil i w sercu zostawil ranę...
to bylo tak nieprzyjemne..przecieľ mowil nie piję...a okazalo się calkiem naodwrot..
SZKODA...
lecz dziękuje mu za te chwile przebyte razem..poniewaľ bylo duľo radosnych..cieplych..milych..przyjemnych itd chwil..dni..
więc dziekuje...
|