[ Giełda Gwiazd ! ]
Doda Feel Adam Małysz Szymon Majewski Lech Kaczyński
Graj gwiazdami, kupuj, sprzedawaj, zarabiaj

" jedna zyletka,jedna zyla,jedne zycie,jedna chwila..."

2008-05-29 -

 

 

 

 

 

PoPrOsTu ChCe ByC SzCzEsLiV@ J@K ,

GdYs ByL@m...

 

   

Strona wpisów

2008-05-29 -

A Przeciez chce Tylko Kochac i Byc kochana..czy to tak wiele ?

Strona wpisów

2008-05-29 -

Upadły Anioł stracił swe skrzydła
I błąka się po tym ziemskim padole
Stracił wiarę i sens istnienia
Czeka aż Pan dokona dzieła zbawienia
Nie chce już żyć nie wie po co
Szuka swej nadziei nocą
To On zawsze był pomocną ręką dla ludzi
Lecz kiedy On jej potrzebuje nikt się nie trudzi
By zapytać Anioła gdzie swe skrzydła podział
Czemu w smutek Jego wyraz twarzy się odział
To co w Anioła oczach teraz widać
To smutek i rozpacz, którego powinno się bać
Bo Anioł już nie wierzy w nic, żyje choć nie chce
Może kiedyś powrócić do nas zechce
Bo teraz już odszedł bez słowa w milczeniu
Mając w duszy jedno życzenie
By znaleźć kiedyś w miłości spełnienie...

Strona wpisów

2008-05-29 -

Tak bardzo pragnę czułości.

Czyjegoś ciepła,

Dotyku dłoni,

Pocałunków.

Pragnę zatonąć w Jego ramionach

I nigdy nie wracać do

rzeczywistości…

Chcę czuć czyjąś bliskość.

Tak po prostu…

Chcę wiedzieć, że ktoś przy mnie jest

Martwi się i troszczy

Chcę kochać i być kochaną…

Czy to tak wiele?

Strona wpisów

2008-05-29 - jestem...

Jestem snem , ktorego pamietac nie warto,

Jestem jawa , ktora bolem rozdarto,

Jestem aniolem , ktoremu skrzydla polamano..

jestem szczesciem , ktoremu usmiech zabrano.

jestem domem ktory tylko midaje schron.

Jestem morzem , ktore cierpi kazdy sztorm.

Jestem cieniem , ktory bezszczelnie ucieka i pragnie

Osiagnac miano CZLOVIEKA>...

Strona wpisów

2008-01-03 - dlaczego..

a przeciez czasami nie chce czlowiek zyc...

i jak on ma wyjasnic to innemu ?

gdy czlowiek mu wyjasnia inny go nie rozumie..

dlaczego ?

czy tak trudno zrozumiec innego ?

a jezeli i nerozumiesz , czyszby tak ciezko byc prosto obok..

milczec razem..

nic nie moviac go potrzymyvac..

dlaczego ...

dlaczego ludzie nieumiejo vysluchac...zrozumiec...i byc obok...

gdy innemu tego tak mocno brak..

i na sercu zle..

 

Strona wpisów

2008-01-03 - ...

"
Горькие слезы, зачем же вы льетесь?
Трудно глазам эту боль истерпеть...
Счастья минуты, когда ж вы вернетесь?
Некому в мире мне душу согреть... "

 

--------------------------------------

 

Я жду опять, когда светлеет,
Я жду тебя, когда темно,
Я жду тебя! Закат алеет...
Люблю тебя, уже давно.

--------------------------------------

 

 

Я подарю тебе покой,
Ни вчем былом не упрекая.
люблю, за то, что ты такой.
Люби меня, ведь я такая
.

-------------------------------------

 

В который раз беспомощно пьянею,
В родные глядя серые глаза...
Хотела бы любить тебя сильнее,
Да только жаль – сильней уже нельзя.

Никак я не могу к тебе привыкнуть.
Значителен в любви любой пустяк:
"Не уходи!" - тебе хочу я крикнуть,
Когда ты отступаешь лишь на шаг...

Кем были мы, что с нами дальше будет,
Что потеряем мы, а что найдем, -
Не говори, молчи! Мы – только люди,
Мы люди – врозь, Вселенная – вдвоем.

Пускай нас тешит и морочит случай,
Но волны – не помеха кораблю
Храни меня, люби, жалей и мучай, -
Я с каждым днем сильней тебя люблю.


 

---------------------------------------

 

Буду с тобой, не уходи,
Я без тебя, как без воды,
Не отпускай, это всё лошь,
Прав и не прав-ты не поймёшь,
Сново рассвет, а было темно,
Я без тебя и с тобой,но,
Это всё жизнь и я удержусь,
Я пропаду, если вновь ошибусь.

 

----------------------------------------------

 

Зачем живу?
Не знаю
Как живу?
Не помню
Когда умру?
Не завтра
Чем живу?
Любовью
Кого?
Я забываю
Но почему?
Мне сложно
И что?
Я потухаю
Чрез слёзы говорить
Мне сложно

 

----------------------------------------

 

Капли дождя,
Капли дождя,
Ты потерял сегодня меня.
В этой потере вина не моя.
Капли дождя,
Капли дождя...
Мы разошлись,
Между нами стена,
Улица наша от слез не видна.
Ты виноват,
Я ухожу
Образ любимый с собой уношу.
Капли дождя стекают в ручьи
Уносят с собой слезы мои,
Клятвы, признанья, наши мечты.
Мы сохранить любовь не смогли.



 


 

 

 

Strona wpisów

2008-01-03 -

Imię deszczu


Proszę nie mów "musze odejść"
Tyle jeszcze na nas czeka
Nawet jeśli to co było 
już nie wróci nawet
Jeśli dziś
Już nic to nic nie znaczy


Zostań bo ta noc
To ona płacze deszczem 
zostań bo jak nikt
Przynosisz mi powietrze

Nie mów proszę wszystko mija
Tak jak z drzew opadną liście
Przecież po najgorszej zimie
Będzie wiosna nowe kwitną bzy
I nikt już nie będzie płakać

Bo ta noc
To ona płacze deszczem
Zostań bo jak nikt
Przynosisz mi powietrze
Jak nikt, jak nikt, jak nikt
Przynosisz deszcze mi
Niesiesz deszcze mi

Strona wpisów

2007-08-29 - dla Wiki ;)

Dzieki , ze jestes..jestes taka dobra ..fajna..mila...umiejaca wysluchac,pomoc..dzieki za to ,ze jestes...

takze dziekuje za te dni,czas spedzony w Polsce..;)) gdzie naprawde bylo fajnie a tymbardziej , z Toba..tak mna Kochana osobo..mam nadzieja my tam jeszcze wrocim ;DD nu i kanieszna thnx za spedzony czas razem w Litwie..[zielne,dni mlodziezy] uj fajne wspomnieia...

Kocham bardzo Cie...<333 jestes dlamnie bardzo duzo znaczaca ... bardzo dobra przyjaciolka..zeby bylo wiecej takich ludzi jak Ty na tym swiecie to bylob cos nierealnego..

mam nadzieja tez ze bedziemy obcovac...jeszcze dlugo..bo stracic Cie niechce..

;))) luv ;]

Strona wpisów

2007-08-29 - kiedy odejdziesz..

Kiedy odejdziesz,

Nie zatrzymam Cie,

Nie powiem , ze zaluje

Ze znalam...

 

Nawet , gdy powiesz niewarto bylo

Bo juz sie skonczylo,

Nawet,jesli lza jakas spadnie

Bedzie to lza szczerosci...

 

Daleka jest droga do domu,

Do serca , ktore jest zamkniete,

Tak blisko,a tak odlegle...

Trudny los przyznaczenia...

 

Kiedy odejdziesz,

Wspomnisz czasem o mnie ?

Czy zapomnisz , ze istnialam ?

Bo juz nie ma mnie w twoich myslach...

Strona wpisów

2007-08-23 - ;)

A wreszcie nastąpil ten dzien...gdy czuję się lepiej...gdy mam ušmiech , chociaž nieszeroki,lecz ušmiech z serca...i dziękuje za ten ušmiech jednej osobie...;]

Dzięki Tobie...;))) to się zwracam do pewnego chlopaka ...mego dobrego kolegi ;))

pomogleš mi zapomnieč že žle się czuje...pozwolileš mi poczuc že komuš jeszcze tu poczebna ...

fajnie že Cię znam..

Dzięki že jesteš..

Strona wpisów

2007-08-22 -

spadlamby teraz na kolana...

w reku trzymajonc zyletke...

wyrzeklabym " PRZEPRASZAM ZA BOL PRZYCZYNIONY MNO"

z oczu palalyby sie lzy..

placzonc przekroilamby zyly..

i na tym sswiecie jednym

nic nieznaczoncym..

niepotrzebnym czlowiekiem

staloby sie mniej...

to me marzenie...

ODEJSC Z TONT NA ZAWSZE

Strona wpisów

2007-08-22 -

szkoda ze nierozumiesz jak sie czuje...

lzy mi teraz sciekaja po policzkach..

serce bije co raz mocniej...

i niechce zyc..

to juz zgubilo sens..

dawno dawno dawno...

zycie dlamnie jest niczym..

oprocz mocnego bolu..

codziennych lez..

nikt tego zrozumiec niemoze..

przeciez nieodczuwacie tego co ja..

moj najlepszy pszyjaciel to samotnosc..

i bede z nia na zawsze ;(((

 

Strona wpisów

2007-08-22 - poprostu milosc [Jezus]

I.Jezu to znowu się stało
Zakochałem sie aż mnie coś zabolało,
Tylko zdaleka jej ciało,
A sam widok to dla mnie za mało,
Ona uśmiecha się do mnie ,
Ale czy myśli o mnie,??

Ref:Kocham Cię moimi myślami
Całymi dniami i nocami
Z Tobą wiąże swe nadzieje
A miłość miłość nas rozgrzeje

II. Złączymy się w pare jedną,
Będziemy przykładem miłości napewno,
Chcę byś była moją jedyną,
Chcę żyć dla Ciebie i pić z Tobą wino,
Zrobiłaś pierwszy krok zbliżyłaś się i stało się to..

Ref:Kocham Cię moimi myślami
Całymi dniami i nocami
Z Tobą wiąże swe nadzieje
A miłość miłość nas rozgrzeje


Lecz gdy odchodzisz zostawiasz Mnie samego,
Rzuciłaś mnie dla innego,
Jak mogłaś odejść z Tamtym ,
Ja Teraz płacze, nie jestem taki twardy..

Ref:Kochałem cie moimi myślami,
Całymi dniami i nocami,
Z Tobą wiązałem Twe nadzieje ,
I myślałem że miłość nas rozgrzeje

Kocham Cię moimi myślami
Całymi dniami i nocami
Z Tobą wiąże swe nadzieje
A miłość miłość nas rozgrzeje

Strona wpisów

2007-08-22 - poznalam Cię...

poznalam pewnego chlopaka....będąc w polsce ,byl starszy o kilka lat...

pierwsza dyskoteka...stoję jedna ..patrzę ze strony na koležankę,tanczącą z pewnym chlopcem..stoję..i juž przez chwilę podszedl On...tak piękny blondyn..  powiedzial " dlaczego tu stoisz samotna ? czemu nietanczysz ? " zaczęlišmy gadač..i zaprosil mnie do tanca..ladna cicha muzyka...wszyscy tanczą..on mi tak zapadl w serce...przeciež taki mily,ladny,umial obchodzič się ze mną...

koniec dyskoteki...on pomagal oswobodzič salę od instrumentow i innych rzeczy ...

z kležanką poszlyšmy juž na drugie piętro..chlopcy poprosili nas zaczekač na chwilę..

<.....>

podeszli zaczęlišmy rozmawiač..

ten tak piękny blondyn [niewydam imieni] rozwitając się dal mi buziaka..i poszedl z kolegą...

caly wieczor z kochaną przyjaciolką gadališmy o nich...

codzien oni przychodzili do nas...

dlugie spacery...rozmowy...mile spojrzenia...to wszystko tak fajne...

szkoda koležanka pozlula się z pewnym chlopcem...

za to že byl pil..i coš tam jeszcze chyba bylo..więc nie wiem i klamač niebędę..

wszyscy dziewczyny mowily do mnie u ciebie najlepszy chlopak chyba .. ...

ale szkoda , že okazalo się jest on nielepszy od innym..

strasznie zapil i w sercu zostawil ranę...

to bylo tak nieprzyjemne..przeciež mowil nie piję...a okazalo się calkiem naodwrot..

SZKODA...

lecz dziękuje mu za te chwile przebyte razem..poniewaž bylo dužo radosnych..cieplych..milych..przyjemnych itd chwil..dni..

więc dziekuje...

Strona wpisów

2007-08-22 - niewybaczę juž nigdy więcej...

kolejny dzien widzę pijanego ojca...

znow rzuca się slowami na wszystkich...

cierpię xale zycie .. i jeszcze cierpieč muszę ?

kiedy wreszcie to się skonczy...

czy dlugo mam jeszcze to cierpieč ?

ten przeciwny zapach...tak nieprzyjemna pijana morda czlowieka...

ktora myšli že ma prawo na wszystko..

na skandali z žoną...

na wyrazania się...

na wybaczenie ???

NIE ...

juž starczy mu wybaczač ...

zycie robi pieklem..a ja muszę mu wybaczač ???

NIECHCĘ...

i nie bedę..

dlamnie ojca nieistnieje...

moj Ojciec byl chrzesny Ojciec...

ktory juž odszedl..a drugiego niebylo i mieč niechcę..

starczy mi czynič bol..i kaleczyč mnie...

DOŠČ >> KONIEC TEMU..

Strona wpisów

2007-08-22 - tak ze mną jest

czasami zadaję sobie pytanie -

czy jestem komuš potrzebna ?

czasami zdaje mi się že wszyscy odemnie się odwrocili...že jestem sama..w samotnošci...w pokoju z czterach šcian bez drzwi w šwiat..do ludzi...

wieczorami ležę myšlę o osobach ktorych znam..

zadaję znow pytanie czy czasami oni pomyslą o mnie choc na chwilę...czy wspomną dobrym slowem..???

lecz odpowiedzi nigdy się niedowiem...

Strona wpisów

2007-08-22 - czy to byla przyjazn ??? ;/

od dziecinstwa mialam przyjaciolkę...jak w tamten czas wyglądalo ,že to prawdziwa koležanka..ale szkoda že to tylko tak wyglądalo...bylyšmy razem od malych lat...ona jest starsza ode mnie na dva lata...byla jakby za starszą siostrę dlamnie...jezdzilišmy na obozy..kolonie..RAZEM..mieszkamy obok..codzien przychodzilyšmy jedna do drugiej..dlugo gadalyšmy..spacerawalyšmy...až rodzice wieczorami powinni byli dzwonič na komorki i przypominač by szli do domu...tak bylo...wlašnie BYLO i juž nie ma..tego..pewna dziewczyna rozbila naszą przyjažn..lecz jazeliby to byla prawdziwa przyjažn niezostalaby rozbita prez jakąš nic nieznaczącą osobę...więc to się klocilišmy to znow byli razem..ale pewnym dniem wszystko zostalo przekrešlone i zapomniane...juz prawie rok jak z  ją nawet się niewitamy...

chcialam ją zaczepic i pogadač..ale pomyšlalam...že ona juž niejest jak raniej..i nie ma sensu nic mowič...i juž niemožliwe coš zmienič w lwpszą stronę..jest za bardzo zmieniwszy się...zbyt dužo o sobie myšli..i patrzy na wszystkich z gory...jakby ona jest tu glowna w calym šwiecie..a przeciež tak nie jest..jest tak samo marna..nic nieznacząca osoba na tym šwiecie..teraz chcę omijač takich podlych ludzi...na swej drodze..ktorzy robią dobrze tylko dla siebie..szkoda že tak jest...

 

 

Ale ona ma brata...z ktorym dobrze się godzę...mam nadzieję že on niejest takim jak ona...i nie odwroci sie do mnie plecami...nie uczyni pogrzebu dla naszej przyjažni..

więc mam nadzieję na lepsze..

<>

Strona wpisów

2007-08-22 - Era-AMENO tekst piosenki

 Ameno - Era

Ameno

Dori me
Interimo adapare dori me
Ameno ameno lantire
Lantiremo
Dori me

Ameno
Omenare imperavi ameno
Dimere dimere matiro
Matiremo
Ameno

BRIDGE
Omenare imperavi emunari
Ameno
Omenare imperavi emunari

CHORUS
Ameno
Ameno dore
Ameno dori me (x2)
Ameno dom
Dori me reo
Ameno dori me (x2)
Dori me am

REPEAT SECOND VERSE

REPEAT BRIDGE

REPEAT CHORUS TO FADE#

Strona wpisów

2007-08-22 - juz musialam odejsc nie raz...

Juž kilka raz musialam odejšč z tego strasznego , Bogiem zapomnianego tak zwanego šwiatu...pierwszy raz to byl gdy mialam trzy..može więcej lat...gdy uderzylam się glową i ją rozbilam do krwi...moglam niewyžyc..lecz zostalam jeszcze zywa..drugi raz to stal się po kilku latach...mialam može szešč lat...spadlam z jakiegos budynku w dol...ležalam na ziemi...brak mi bylo powietrza...uderzylam sie plecami ...z dolu patrzylam na Niebo..bylo tak piękne..až zobaczylam ojca ...przez kilka chwil i nic niepamiętam...wstalam i zobaczylam rodzicow przy mnie...[jeszcze zyję]

trzeci raz juž sama chcialam skonczyč i odejšč od wszystkich..daleko..i na zawsze..lecz zatrzymalo mnie coš i znow žywa...

wreszcie kiedy to się skonczy na zawsze..i mnie niebędzie ?

može ta chwila juž szybko nadejdzie ? <...>

Strona wpisów

2007-08-22 - i znow smierc bliskiego ;((((

rok 2003...smierc Krzesnego Ojca ;(((

Pierwsza osoba ktorą zgubilam...na zawsze ;(((

mu bylo tylko 26 lat..a juz odszedl do Boga..;(((

pozostawil po sobie tylko malutką coreczkę..moją kochaną siostrzyczkę..kocham ją bardzo...

nienawidzę czlowieka ktory odebral mi Ojca ..choc i krzesnego lecz OJCA...

nigdy niewybacze.,,mu lzy ktore przelalam...nigdy niezapomnę chwile stojące przy grobie Pawla..Ojca ;(( kochalam..i kochac bedę na zawsze...w mych myslach..wspomnieniach tak pięknych chwil spędzonych razem...gdy patrzę na nasze zdjęcie razem..wyciska się mi zawsze z oczu lza...od bolu , že go nie mogę objąč..ujrzeč..porozmawiač..lub poprostu pobyč razem...;((( a tego tak bym teraz chciala...lecz wiem , že On jest zawsze zemną...On w moim malutkim serduszku mieszka...i jest blisko...može on patrzy na mnie z gory ??? z Nieba ? može mu jest tam lepiej niž na ziemi...lecz tak brak Jego tu...Tu z nami zywymi...w tym pieklu ludzkim...;((( Bože czemu muszę tak cierpieč ? czemu niemozesz zabrač mnie ? a zabierasz mi najdrozszych ?

chyba tak byč musi...muszę cierpieč..i cierpieč będę...będę do ostatnich žycia chwil...

 

Strona wpisów

2007-08-22 - smierc bliskiej osoby ;((((

Bože poco go zabraleš ??? ;(((

tak bliskiej mnie osoby...

przeciež wiesz  jak go kochalam ?

poco matce jego taką bol Zrobileš...??? ;(

co my tak zlego zrobili , že odebraleš od nas Andrzeja...

przeciež tak mlodym byl..mial zaledwie 20 lat...

budowal plany na przyszlošč,nie byl alkoholikiem..

mial panienkę..,marzyl o rodzinie..

lecz zostaly one teraz zburzone na wieki..;(((

[bylam na urodzinach u siostry,to bylo tak fajny dzien..bawili się sobie wesolo,bylo duzo gošci,wszyscy radowali się , šmieli się...wrocilam z rana do domu...i zadzwonil mi telefon komorkowy...odbieram..i slyszę zaplakany glos cioci,ona mi mowi " powiec rodzicom by przyjechali do babci...Andrzej popadl w wypadek samochdowy.." przestraszona biegnę do mamy i mowię co się stalo...z bolem w sercu nawracają się w oczach lzy,jakby juž wiem že Go więcej nie ma...w ręcach trzymalam jakiš paczek ktory spad mi z rąk na ziemie...rodzice wyjechali do babci..zostalam jedna w domu.ležę na ložku , w myslach odmawiam paciež...mysląc že wszystko będzie dobrze..ale szkoda dobrze się nie skonczylo...zadzwonili i powiedzieli že Andrzej zabil się na šmierč..lzy z oczu leją się jak z wiadra..nie mogę ich zostanowič..krzyczę " Bože Za Co " !???!!! kilka dni juž pogrzeb..musze się strzymač lzy...weszlam do pomieszczenia z Jego grobem...O nie....nie wierzę w to...nie mož tego byč..on ležy caly bialy..lzy mi znow sciekają po policzkach..widzę go mamę , siostrę, wszystkich krewnych...wszyscy zaplakani..patrzą na Jego...mama wyrzekla te slowa " Andrzej poco ty odszedleš..zobacz ile ludzi przyszlo da Ciebie dzisiaj...popaczeč na Ciebie..zobacz..przyszla twoja kochana siostrzyczka wstan zobacz,obejm ją" dlamnie jeszcze wiecej leją się lzy...podchdzę do grobu patrzę na Niego..w myslach mowię przeciež tak cię kocham...a ty mnie zostawileš..;(((

.......................

stoi grob w košciele..lzy tež w spokoju nikogo niezostawiają..

juž na cmentarzu...juž...juž..i Go więcej nie ujrzę...;(((

Bože zabiež mnie razem...chcę umrzeč i odejšč razem z Nim..

w myšlach proszę " zakopajcie mnie razem !!! PROSZE !!! przeciež juž niewycierpie..."

......................

następny dzien...

i muszę išč do szkoly..lecz ..NIE niepojdę...;((( zostaję w domu...

placzę i myslę o nim...o kochanym Bracie.. <333

no i juz trzeci dzien WALENTYNKI...wpadam do klasy...wszyscy się cieszą,radują się...

a mnie tak przeciwnie na to patrzeč..

siedzę wciąž za swą lawką...do nikogo się nieczepiam..

odwraca się kolega..i widzi že na lawce pisze imię Andrzeja...

on pyta to twoj chlopiec ? [ glošno się šmiejąc]

nic mu nieodpowiadam..milczonc piszę dalej..

on mowi niemilcz..czemu niegadasz..

mowie zamknij się ...odejdž odemnie..

zacząl coš mowič...

polaly mnie z oczu znow lzy...odwracam się by on niewidzial..lecz gdzie tam..wszystko zauwazyl..pyta co się stalo..mowię nie tobie znač,a byla to lekcja..wszyscy na mnie patrzą co się ze mną dzieje...Siostra rzekla nie wasza sprawa co jest..i rež się rozplakala..ja wybieglam z klasy..na calą lekcję..wyszla do mnie nauczycielka i zapytala co jest mi..musialam jej objašnič..ona dala mi pigolkę i zostawila mnie w spokoju...tak strasznie minąl ten dzien..TĘSKNIE CORAZ BARDZIEJ ZA NIM...

KOCHAM>>>

zostanie w mym sercu na zawsze...[

strasznie kogoš zgubič...więc cencie každego wam bliskiego czlowieka..i bądžcie zawsze przy nich..nie zostawiajcie w samotnošci przeciež nadejdzie taka chwila , gdy niebędzie i ich..a wtedy juž będzie za požno by powiedzieč slowo KOCHAM temu czlowieku...]

 

 

Strona wpisów

2007-08-22 -

w ręku nož ...

czy odwagi došč by zabič ?

chodžby jeden cios za krzywdy...

myšli potrafią byč zdradliwe,

plonie krew,znika šmiech...

przeciež nic nie dzieje się bez przyczyn...

Strona wpisów

2007-08-22 -

Wyrywa Ci serce i zostawia Cię krwawiącą z uśmiechem na Twojej twarzy.. Na czarnych skrzydłach mojego spieprzonego zycia odchodzę..by już nie wrócić..I patrz jak anioł zagłady kołysze mnie do snu...

Strona wpisów

2007-08-22 - jesli

"Jeśli..."

Jeśli mnie zostawisz


- samą pośród tłumu

schowam się w kąciku,

by móc umrzeć z bólu.

Stworzę własną przestrzeń

na skraju chodnika

- tam gdzie każdy człowiek

drugiego unika.


Strona wpisów

2007-08-22 - MaRtWa

"Martwa..."
Martwa - nie będę płakać, skakać, marudzić.
Martwa - nie będę biegać, tańczyć, się trudzić.
Martwa - nie zachoruję, zranię, zatruję.
Martwa - już nigdy Ciebie nie zdenerwuję.
Martwa - nie będę pieścić, płacić, rozbierać.
Martwa - nie znajdę sobie też przyjaciela.
Martwa - nie umrę, przecież to nie możliwe.
Martwa - zapomnę o tym, co obrzydliwe.
Martwa - nie dotknę ciepła, światła i cienia.
Martwa - dorównam posągowi z kamienia.

Strona wpisów

2007-08-22 - bol

Nieznany Bol przenika mnie

Znow cierpi cialo i dusza tez

Zatrzymac chce chociaz jeden dzien

I nie czuc bolu uwolnic sie

Dlaczego takie tozycie jest

I cierpi czlowiek chodz mlody jest

modlitwa nawet nie pomaga juz

Cierpienie wlada juz po sam grob

Strona wpisów

2007-08-22 - ....

Juz kilka raz chcialam uciec z domu..

poweicie ,ze zwarjowalam..ze jestem glupia itp..

ale nie jestem wariatka..poprostu jest ciezko zyc z osoba pijaco..

coraz boisz sie wieczorami co bedzie..gdy wroci ojciec..i niewiesz czym sie to skonczy jezeli bedzie pijany...

coraz w myslach przegladam warianty co zrobic by tego wiecej nie bylo...

by poprostu nic tego niewidziec...

od razu powstaje mi mysl "musze odejsc z tego ciezkiego swiata,z tego zycia co jest nie dlamnie,musze z tym konczyc..."

lecz jak tylko zrobie krok blizej smierci zamyslamsie ..."a co bedzie z matko ? przeciez juz nie raz widzialam swymi oczyma jak matki placza po swych dzieciach...i co bedzie z mojo ? przeciez uczynie jej duzo bolu.."

i tak musze odejsc dalej od przepasci pod ziemie...

wten czas nadchodzi mysl inna..jak uciec z domu ? dokont ?

co mam robic ?

mysle cala noc...az na drugi wieczor ojciec przychodzi trzezwy..

na mej twarzy pojawia sie uzsmiech..

ciemne mysli od chodza precz..

juz jestem szczesliwa..w domu jest spokoj tym wieczorem...

ale znow zamyslam sie co bedzie jutro ?

i znow musze myslec jak mam zrobic , jak postapic..

by nie widziec pijaka...

"ciezkie jest zycie"

Strona wpisów

2007-08-21 - a przeciez w marzenach mialo byc lepiej...

Mowiles kocham...czy te slowa naprawde sa z serca ? czy tak naprawde mnie kochasz ?

czy to tylko puste..nic nieznaczace slowa ? ktore mowisz kazdej ?

mowilam Ci ze klamiesz..ze ty mnie nie kochasz..lecz odpowiedziales mi,dlaczego Ci nie wierze...czemu taka jestem zapytales...

moge Tobie odpowiedziec i na te pytanie...mowilam ze nie wierze poniewaz juz kilka razy dlamnie sklamales...

pewnego wieczoru mi mowiles ze napiszesz nastepnym dniem..ale nienapisales..

byles na gg.na fotce..i nic..zadnego slowa od Ciebie przez kilka dni...i tu pewnego wieczoru piszesz..czesc kochanie..kocham Cie..i musze uwierzyc w te slowa ? to gdzie byles te kilka dni ? przez ktore czekalam Cie..twych slow ! moze byles z druga i mowiles jej to samo co muwisz mnie.."KOCHAM" ?

Chyba nie wiesz jak to boli....

a przeciez zapadles mi juz w serce...i tak robisz..poco ? by nadac mnie smutku wiecej do serca ? to go i tak mam pod dostatkiem...smutku niebraknie...

lecz milosci...radosci...cieplych..milych chwil mam za malo...

dzieki Tobie juz ktory dzien niemam humoru...zle sie czuje..ciemne mysli do glowy zachodza..

nie mam juz sil by to cierpiec.nie mam !!!

chce kochac i byc kochana !!!! czy to jest tak ciezko zrozumiec ?

 

Strona wpisów

2007-08-21 - ;(

za moje serce zlamane , za moja milosc

wzgardzona chce podarowac Ci kwiatek

malenka roze czerwona,

byc moze zlamiesz ta roze

jak zlamales mi serce

lecz serce

bylo bezbronne,

a roza poranisz swe rece...

~~~~~~~

~~~~~~~

~~~~~~~

Moje serce zlamane

bo przez Ciebie bylo kochane

teraz zostawiles je

w samotnosci

i nie mam co marzyc

o prawdziwej milosci

juz teraz smutna

zostane na wieki

az zamkne me

zaplakane powieki....

~~~~~~~

~~~~~~~

~~~~~~~

Czy cierpienia nie da sie uniknac ?

czy bol nie moze choc na chwile zniknac ?

wszyscy radza jak mam zyc

a ja chce tylko kochana byc.

I nikt nie potrafi doradzic,

jak sobie z krwawiacym sercem poradzic...

~~~~~~

~~~~~~

~~~~~~

Mowiles,ze pragniesz - klamales,

Mowilas , ze kochasz - a nie kochales,

"chce byc z toba " - to twoje slowa,

Ja wierzylam w nie , lecz teraz wiem...

Ze to byla pusta rozmowa.

 

Strona wpisów

<- Strona poprzednia :: Strona nastpna ->

O mnie

[LT] Popierine mergaite atiduota kitiems ,su burna pripaišyta. popierine mergaite ( net per daug pasakyta) Ją iškarpyta iš lapo berniukas medinis. sako : " noriu sau žaisliuko" (nors jis irgi žaislinis) nupaiše jai lupas,plaukus,akis. Koja nuplišo , sake"sugis" (tikejo visko netikra jos širdis) popierine mergaite,iš parduotuves pigios. jis kartojo "aš myliu" , (ji tik troško tiesos) ir supyko berniukas sako : ,,tu negraži tu tik mažas žaisliukas." ( tu man netinki) " atiduosiu kitiems,tu jau panauduota" ir pravirko mergaite ; ( parduota kaip šluota) medinukas išejo ir paliko ją vieną,papierinę mergaitę su suplišusia siela.

Przyjaciele

Rozrywka Dowcipy Horoskop Znaczenie imion Znaczenie snów Darmowe Blogi Tapety na pulpit Opisy na GG Gry online Cytaty Życzenia
Ogłoszenia Praca Zdrowie Nieruchomosci Edukacja
Biznes Katalog firm Oferty sprzedaży Oferty kupna